+48 32 729 87 11
W jaki sposób pracować z sondami “speech buddies” ?

W jaki sposób pracować z sondami “speech buddies” ?

W ostatnim artykule opisaliśmy amerykański patent na wywoływanie głosek. Te precyzyjnie wykonane  narzędzia do stymulacji etapu wywoływania poszczególnych głosek wydają się naprawdę interesujące. Jednak wszystko, co nowoczesne może budzić wątpliwości lub rodzić trudności, co do efektywnego użytku. Wobec tego w jaki sposób pracować z sondami “speech buddies” ?

 

Dobra podstawa to klucz do sukcesu

 

Zanim zastosujemy jakąkolwiek sondę “speech buddies” (do kupienia tu ) nie zapominajmy o wyćwiczeniu języka. Przecież nigdy nie budujemy domu od dachu prawda? Aparat artykulacyjny, który nie jest w stanie zrealizować danej głoski nie jest do końca sprawny.
Tu warto poszukać przyczyny tej niskiej sprawności i tej przyczyny pozbyć się najpierw. Niestety żadna sonda nie spionizuje trwale języka, którego mięśnie nie są w stanie stworzyć solidnej podpory.

Pamiętajmy również, że przy  wywoływaniu np. głoski “s” w przypadku seplenienia bocznego nie możemy pracować z sondą, wówczas gdy nie wypracujemy przepływu powietrza  w linii prostej u naszego pacjenta.

wywoływanie głosek

 

Sondy „speech buddies” w akcji !

Na początek warto zapoznać się z instrukcją dołączoną do zakupionej sondy (uwaga tylko w naszym sklepie „Arante” do zestawu sond lub do wybranej pojedynczej sondy instrukcję w języku polskim dostaniesz w pakiecie). Na obrazku dołączonym przez producenta dokładnie widać w jaki sposób należy umieścić to narzędzie w jamie ustnej pacjenta. Pamiętajmy, aby nasz pacjent nie gryzł sondy. Wówczas gdy sonda znajduje się już w jamie ustnej prosimy o powtórzenie po nas  prawidłowo brzmiącego dźwięku. Jeśli pożądana głoska nie brzmi prawidłowo może to oznaczać złe ułożenie języka bądź nieprawidłowe podtrzymywanie przez nas sondy.

 

dobre brzmienie głoski

 

Drogi Logopedo, w ofercie naszego sklepu “Arante” znajdziesz wszystkie przedstawione na obrazku sondy w naprawdę atrakcyjnych cenach:

 

speech buddy

 

 

Sonda do głoski „r” na celowniku

 

Jak powszechnie wiadomo amerykańska głoska „r” różni się w sposób znaczny pod względem fonetycznym od jej polskiego odpowiednika. Stąd sonda “speech buddy” do głoski „r” służy pomocą w terapii dzieci dwujęzycznych. Nie zapominajmy, że współczesny świat pędzi naprzód i w naszej pracy zawodowej nierzadko spotkamy dziecko posługujące się dwoma językami. Dzięki tak profesjonalnie wyprofilowanej sondzie nie musimy martwić się,że jako specjaliści nie będziemy w stanie pomóc naszemu pacjentowi o tak szerokim wachlarzu potrzeb. Natomiast w aspekcie dzieci posługujących się językiem polskim ta sonda świetnie przyda się w doskonaleniu umiejętności pionizacji języka. Sonda speech buddy “r”  (dostępna tutaj

 

speech buddies arante

 

Zachęcamy do zapoznania się z ofertą speech buddies w naszym sklepie “Arante” oraz innymi równie atrakcyjnymi pomocami w zakładce “dla logopedy

Zapraszamy do Arante.

 

Nowoczesne programy do wspierania komunikacji. Sprawdź czy znasz!

Normalne funkcjonowanie wiążę się z komunikacją z innym osobami, bo dzięki niej możemy się z każdym porozumieć, realizując swoje plany, spełniając potrzeby. To niby oczywiste, ale nie dla wszystkich łatwe do zrealizowania, bo są osoby, które z racji swoich...

W jaki sposób pracować z sondami “speech buddies” ?

W ostatnim artykule opisaliśmy amerykański patent na wywoływanie głosek. Te precyzyjnie wykonane  narzędzia do stymulacji etapu wywoływania poszczególnych głosek wydają się naprawdę interesujące. Jednak wszystko, co nowoczesne może budzić wątpliwości lub rodzić...

Zamówienie z dofinansowaniem w Arante – to nie problem !

Staram się o dofinansowanie. Potrzebuję proformę/ofertę. Jeżeli ubiegasz się o dofinansowanie produktu, to z pewnością będziesz potrzebował fakturę proforma, aby przedstawić ją w odpowiedniej instytucji. W naszym sklepie to żaden problem i w bardzo szybki sposób można...

8 rozwijających gier dla Twojego Dziecka na wakacje

Już niebawem rozpoczynają się wakacje, a więc czas, w którym dzieci mają więcej czasu na zabawę. Przedstawiamy Wam ciekawe produkty uatrakcyjniające spędzanie wolnego czasu, zarówno w domu jak i podróży, czy na wakacjach. Gry do samodzielnej zabawy Część produktów...

Amerykański patent na wywoływanie głosek

Amerykański patent na wywoływanie głosek

Wywoływanie głosek, żyjemy w świecie, w którym wady wymowy u dzieci stały się przerażająca plagą. Przyczyny ich powstawania w dużym stopniu determinują sposób postępowania logopedycznego. Dla współczesnego logopedy wiedza zdobyta w czasie studiów staje się kroplą w morzu potrzeb. Specjaliści w leczeniu wad wymowy to osoby niezwykle dbające o samorozwój i w pełni zorientowane na poprawienie funkcjonowania narządu artykulacji pacjenta . O czym świadczy fakt, iż coraz częściej wykorzystują podczas terapii nowoczesne narzędzia logopedyczne.

logopeda jak lekarz

 

Zatem drogi logopedo poznaj amerykański patent na wywołanie poszczególnych głosek…ale najpierw skupmy się na kluczowych kwestiach.

 

Dlaczego pozycja języka  ma tak wielkie znaczenie w prawidłowej artykulacji ?

 

Zapewne nie raz spotkałeś się  z określeniem osoby milczącej, jakoby zabrakło jej języka w buzi. W tym prostym związku frazeologicznym zawarta jest kluczowa myśl. Otóż bez języka nie można mówić. W związku z tym rola tego narządu w prawidłowej wymowie dziecka odgrywa niebagatelną rolę. Nie bez znaczenia pozostaje  umiejętność uniesienia go na wałek dziąsłowy, gdyż nierzadko dużo problemów dziecka z prawidłową wymową wynika właśnie z braku posiadania tej właśnie umiejętności. Idąc dalej przyjrzyjmy się pracy pracy języka w nieco innej pozycji np. w przypadku wymowy głoski „s”  język przylega do wewnętrznej powierzchni dolnych siekaczy. Zatem widzimy,że  nasz język wykonuje szereg złożonych czynności i właśnie dlatego potrzebuje odpowiedniego wsparcia.

ćwicznia logopedyczne

Szpatułka czy sonda? – oto jest pytanie

 

Na etapie wywoływania prawidłowo brzmiącego dźwięku logopedzi wielokrotnie bazują na pokazie oraz ułożeniu narządów mowy według schematu głoski, którą chcą wywołać. Sam pokaz nie sprawia większych problemów dopiero w momencie wywoływania zaczyna się trudność. Terapeuci mowy pomagają swoim pacjentom na różne sposoby. Bardzo często w celu prawidłowego ułożenia języka wykorzystują drewniane szpatułki laryngologiczne. Mimo,że na rynku mamy ich spory wybór (od kolorowych po smakowe), to jednak zdarza się, że mały pacjent bardzo źle na nie reaguje. Powodem mogą być złe skojarzenia z lekarzem czy po prostu ich nieprzyjemna struktura. Sondy speech buddy różnią się od zwykłej szpatułki nie tylko wyglądem, ale przede wszystkim profesjonalnym wyprofilowaniem. Każda sonda swoim kształtem jest dostosowana do głoski, której wywołanie ma za zadanie wspomóc. To zdecydowanie pozwala usprawnić proces terapeutyczny pacjenta. Warto podkreślić,że sondy „speech buddy” posiadają udowodnioną skuteczność kliniczną.

szpatułka czy soda

Nowoczesny gabinet – lepsza renoma

 

Obecnie praca logopedy to już nie tylko diagnozowanie oraz leczenie mowy pacjentów. Terapeuta posiadający swój własny gabinet musi umieć zadbać o jego odpowiedni wizerunek- w końcu jak cię widzą tak cię piszą. Oczywiście bogate umiejętności to podstawa. Niemniej jednak wykorzystywanie profesjonalnych narzędzi powoduje,że w oczach pacjenta lub jego rodziny logopeda staje się specjalistą, któremu warto powierzyć los. Pewne obycie w specjalistycznych narzędziach może kojarzyć się również z lekarzem, który wykonuje zabiegi na specjalistycznym sprzęcie. Rośnie do niego zaufanie nieprawdaż?

wywoływanie głosek

Zatem drogi Logopedo zastanów się czy właśnie zestawu „Speech buddy” nie brakuje w Twoim instrumentarium terapeutycznym.

 

 

Czy sprzęt cyfrowy jest lepszy od analogowego? Fakty i mity.

Czy sprzęt cyfrowy jest lepszy od analogowego? Fakty i mity.

Cyfrowy czy analogowy? Jaki wybrać sprzęt do terapii uwagi słuchowej metodą prof. Alfreda Tomatisa?

Nadal dużo kontrowersji i pytań, zarówno w środowisku terapeutów, jak i rodziców budzi sprawa sprzętu wykorzystywanego do terapii metodą prof. A. Tomatisa. Padają pytania o to, które spośród dostępnych na rynku urządzeń jest lepsze, analogowe czy cyfrowe? Temat ten nurtuje wiele osób już od kilkunastu lat, tj. od momentu kiedy w 2005 i 2007 roku sprzęt do treningu uwagi słuchowej został dostarczony przez MEN do 300 placówek na terenie całej Polski. To wówczas wzrosło zainteresowanie tą metodą w środowisku nauczycieli, terapeutów, jak i rodziców dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.

Przez kilkanaście lat sprzęt do terapii bardzo mocno ewaluował. Pojawiły się nowe możliwości technologiczne, dzięki którym poprawiła się jakość podawanej terapii, programy terapeutyczne stały się bardziej spersonalizowanie, co jednocześnie zwiększyło efektywność i skuteczność terapii. Zmiany dotyczyły głównie zastosowania tych parametrów terapeutycznych, nad którymi pracował prof. A. Tomatis. Ich wprowadzenie wymagało wykorzystania innowacyjnych technologii, niemożliwych do stworzenia w jego czasach.

W tym miejscu należy podkreślić, że tylko najbliżsi współpracownicy prof. A. Tomatisa mieli szansę na to, by obserwować go w codziennej pracy naukowej i uczyć się od niego. Wśród tego wąskiego grona znalazł się Jozef Vervoort, jednak nie było żadnej osoby z Polski. To on odziedziczył po Alfredzie Tomatisie jego prace naukowe, publikacje, wszystkie książki i rękopisy, a także sprzęty do terapii, czyli pierwsze „elektroniczne ucha” oraz te kolejne, które ewaluowały w trakcie prac A. Tomatisa nad metodą. Wśród tych pamiątek znalazł się również złoty medal, który profesor otrzymał w 1958 r. na World Exhibition w nagrodę za służbę dla ludzkości “For a more humane world”.

Poniżej przedstawiamy list oraz jego tłumaczenie, który Jozef Vervoort otrzymał od Leny i Alfreda Tomatisa 24 lutego 2001 r. na krótko przed śmiercią profesora :

My, niżej podpisani, Alfred i Léna Tomatis, potwierdzamy, że przekazaliśmy tysiące książek i dokumentów dotyczących moich badań Panu Jozefowi Vervoortowi, aby praca w zakresie audio-psycho-fonologii mogła być kontynuowana. To dziedzictwo intelektualne będzie przechowywane w muzeum Fundacji Mozart Brain Lab, Stationsstraat 36 in Sint-Truiden (Belgia).

Carcassonne, 24.02.01  Alfred Tomatis, L.A. Tomatis


Zatem, aby rozwiać obawy i zakończyć dyskusje wokół rodzaju sprzętu stosowanego do terapii, zaprosiłam do rozmowy Jozefa Vervoorta, spadkobiercę dorobku naukowego prof. A. Tomatisa, jego ucznia, przyjaciela i osobę, która towarzyszyła mu do ostatnich dni.

Wywiad z Jozefem Vervoortem

Magdalena Raciniewska: Jozefie, w środowisku zwolenników metody Tomatisa wciąż istnieje temat, który wywołuje wiele emocji i powoduje niepotrzebny podział wśród terapeutów i rodziców. Sprawa dotyczy różnic między sprzętem analogowym i cyfrowym. Czy faktycznie Alfred Tomatis powiedział, że stosowanie sprzętu analogowego jest bardziej korzystne? Jaka jest prawda?

Jozef Vervoort: Na początku lat 90-tych prof. Tomatis zastanawiał się, jak mógłby zastąpić urządzenia analogowe rejestratorami cyfrowymi, ponieważ odchodzono wówczas od nagrywania dźwięku na magnetyczne taśmy szpulowe. Trzeba było również znaleźć inny rodzaj tzw. elektronicznego ucha, które zastąpiłoby urządzenie analogowe. W laboratorium profesora Tomatisa, pan Bongiorno, jego technik, odkrył, że 16-bitowe płyty CD nie były wystarczająco dobre do terapii. Dla standardu CD rozdzielczość próbkowania wynosi 44.1 kHz co pozwala przenosić dźwięki o częstotliwości od 50Hz do 22kHz. To w zupełności wystarcza do zwykłego słuchania muzyki, jednak nie do terapii, kiedy to jest wymagane zastosowanie bardzo wysokich filtrów. Na zwykłej płycie CD same pojedyncze próbki rejestrowane są jako liczba 16-bitowa – co pozwala na zapis 65536 różnych wartości (a dokładniej od ‑32767 do 32768). Pod koniec lat 90-tych przemysł opracował zapis 24-bitowy. To był moment, w którym sam prof. Tomatis wyraził zgodę na taką cyfrową jakość i dążył do opracowania nowego elektronicznego ucha, które w sposób bardzo precyzyjny wykorzystałoby możliwości zapisu dźwięku, gdzie wartość amplitudy może być zapisana za pomocą ponad 16 milionów wartości.

W wyniku intensywnych prac w Mozart-Brain-Lab w Belgii i we współpracy z uniwersytetem technicznym w Bochum w Niemczech w 2001 został opracowany i zbudowany, przez inżynierów “MundM” w Witten, sprzęt do zapisu cyfrowego.

Chcę bardzo wyraźnie podkreślić, że przez ostatnie 4 lata życia prof. Tomatis omawiał z nami temat rozwoju zapisu cyfrowego dźwięku na nowym urządzeniu. Całkowicie zgodził się na rewolucję cyfrową wysokiej jakości i był podekscytowany wprowadzeniem nowych możliwości, jakie daje taki sprzęt. Zgodził się na przesunięcie punktu rotacji na wszystkie niższe i wszystkie wyższe poziomy częstotliwości oraz na różnicowanie gradientowe na poziomie 12 i 18 dB (obok już istniejącego 6 dB). Dzięki tym dwóm ulepszeniom wprowadzono wiele nowych rozwiązań terapeutycznych.

Magdalena Raciniewska: Co się dzieje, gdy używamy zwykłej 16-bitowej muzyki o zapisie cyfrowym na urządzeniu analogowym?

Jozef Vervoort: W przypadku urządzeń analogowych używamy analogowego dźwięku (zapisanego na taśmie analogowej) i analogowego elektronicznego ucha. Słuchawki są zawsze analogowe. Zastosowanie w terapii rozwiązania cyfrowego wymaga cyfrowej nagrywarki dźwięku, cyfrowego elektronicznego ucha i analogowych słuchawek.

W momencie wykonywania terapii potrzebujemy zawsze sprzętu, który może odczytać dźwięk i wysłać go do elektronicznego ucha. Jeśli użyjemy dźwięku zapisanego na płycie CD (która ma zwykle tylko 16 bitów, 44,1 kHz), to elektroniczne ucho może pracować tylko z tą niską jakością i dostarczy do słuchawek produkt terapeutyczny o takiej samej niskiej jakości. Jeśli użyjemy zapisu cyfrowego 24-bitowego (i wyższej częstotliwości próbkowania 48 kHz), to mamy jakość odpowiednią dla terapii. CD jest zawsze cyfrowe, nigdy analogowe. Ta płyta CD potrzebuje specjalnego transformatora do formy analogowej, aby dalej wejść do analogowego elektronicznego ucha, które przekształca go w formę, która trafi do słuchawek, aby stymulować mózg.

Jeśli używamy odtwarzacza CD z 24-bitowym zapisem dźwięku, to nie stosujemy transformatora przed wejściem dźwięku do elektronicznego ucha, ale dopiero na wyjściu, czyli przed wejściem do słuchawek, które zawsze są analogowe.

Dyskusja na temat rozwiązań analogowych i cyfrowych trwa już od dwudziestu lat. Ponieważ absolutna jakość cyfrowa 24-bitowa została udowodniona, prof. Tomatis zaakceptował ją w celu uzyskania bardzo wysokiej jakości jego terapii.

Magdalena Raciniewska: Czy istnieje jakiś zły wpływ urządzenia cyfrowego na ludzki układ neurologiczny?

Jozef Vervoort: Pomyślmy o pierwszych filmach w historii kina: 16 obrazów na sekundę. To był film, który nie przypominał płynnych obrazów. Przywołajmy pierwsze filmy Charliego Chaplina! Jakiś czas później opracowano technikę 24 obrazów na sekundę i od tego momentu ruch stał się płynny i bardzo realistyczny. Nasz mózg w pełni akceptuje takie obrazy. Możemy zatem porównać nagranie 16 bitów / 44,1 kHz w audio z początkami filmu i erą 16 obrazów na sekundę.

Prawdą jest, że nasz mózg nie zauważa różnicy pomiędzy16-bitowym a 24-bitowym dźwiękiem, dopóki dźwięk nie zostanie przefiltrowany. Sytuacja jednak zmienia się diametralnie, jeśli zastosujemy filtry wysokiej częstotliwości. Wtedy ludzki mózg akceptuje tylko przetwarzanie 24-bitowe zgodnie z wymogami terapii Tomatisa i nie ma znaczenia, czy jest to nośnik analogowy czy cyfrowy. Dlatego ciągła dyskusja na temat jakości sprzętu nie ma większego znaczenia, jeśli w urządzeniu analogowym wykorzystany został zapis cyfrowy 24-bitowy. Nawet jeśli sygnał cyfrowy przechodzi przez przetwornik analogowy, to nie może on zmienić właściwości zapisu cyfrowego. Tak więc jeśli w cyfrowym elektronicznym uchu zastosowano przetworniki do zmiany formy cyfrowej 24-bitowej na analogową, to mamy terapię, którą akceptował prof. Alfred Tomatis.

Magdalena Raciniewska: Opierając się na swoim 40-letnim doświadczeniu w pracy z osobami o specjalnych potrzebach, powiedz, jaki rodzaj sprzętu polecasz do terapii: cyfrowy czy analogowy? Dlaczego?

Jozef Vervoort: Pracowałem ze wszystkimi rodzajami sprzętów, od dużych analogowych Revox’ów wykorzystujących metalowe magnetofonowe kasety po cyfrowe Mozart Brain Activator’y używane od 2001 r. Te elektroniczne ucha są w ciągu ostatnich dwudziestu lat tylko cyfrowe. Musieliśmy jedynie zadbać o wysoką jakość dźwięku zapisanego w formacie 24 bitów oraz o najwyższej jakości przetworniki przetwarzające sygnał z formy cyfrowej na analogową. Jeżeli masz sprzęt elektroniczny, który jest analogowy lub cyfrowy, nie ma to już żadnej różnicy. Stara analogowa technika z roku 1982, która wciąż istnieje (czasem w nowej obudowie), jest obecnie zastępowana przez wysokiej jakości sprzęt cyfrowy.

Magdalena Raciniewska: Ile cyfrowych urządzeń do terapii znajduje się obecnie w Atlantis? Z jakimi specjalnymi potrzebami pracujesz każdego dnia, korzystając z tego sprzętu oraz ilu pacjentów zostało poddanych terapii z cyfrowym zapisem dźwięku w ciągu 40 lat?

Jozef Vervoort: W Atlantis mamy 87 urządzeń do przetwarzania 24-bitowego cyfrowego dźwięku (tzw. brain activatory).W okresie od 2001 r. do dziś terapią na cyfrowym sprzęcie objęliśmy ponad 30 500 dzieci i 10 000 dorosłych.

Magdalena Raciniewska: Co jest najważniejsze w terapii? Co możesz polecić rodzicom, którzy szukają dobrej, profesjonalnej terapii? Czy powinni zapytać o sprzęt, czy raczej o coś innego?

Jozef Vervoort: Rodzice powinni pytać czy w terapii stosowane są programy z wykorzystaniem głosu matki oraz jakiego rodzaju słuchawki są używane (nie polecam słuchawek bezprzewodowych). Konieczny jest dobry sprzęt, czyli nie tylko urządzenie nagłaśniające i ucho elektroniczne, ale także specjalne słuchawki z wibratorem kostnym – słuchawki bezprzewodowe nie są przez nas akceptowane! Dziecko spędza dużo czasu podczas terapii w słuchawkach, a te bezprzewodowe emitują szkodliwe fale elektromagnetyczne, które mogą mieć negatywny wpływ na młody mózg. Wielu naukowców przed tym ostrzega. Ponadto takie słuchawki często w czasie transmisji dźwięku dokonują jego kompresji stratnej (np. w standardzie Bluetooth), co degraduje jakość sygnału dźwiękowego. Tylko dobrej jakości słuchawki przewodowe są dopuszczalne w profesjonalnej i skutecznej terapii. Najważniejsze w metodzie prof. Tomatisa jest rozpoczynanie słuchania od nieprzefiltrowanej muzyki W. A. Mozarta, a następnie powoli, krok po kroku przechodzenie do wysokich częstotliwości, które słyszeliśmy będąc w łonie naszej mamy od 20 tygodnia ciąży. Potem zaczynamy pracę z wysoko przefiltrowanym głosem matki lub muzyką Mozarta. To działa jak psychoterapia – powrót do łona matki, kiedy kształtowały się nasza psychika, tożsamość i połączenia neuronowe w mózgu. Terapia bez głosu matki ignoruje najważniejszy aspekt naszego istnienia: naszą psycho-emocjonalną tożsamość! Po etapie głosu matki następują tzw. „ponowne narodziny”, kiedy to stopniowo odejmowane są wysokie częstotliwości, aż do 0 Hz. W prawdziwej terapii metodą prof. A. Tomatisa te elementy są najistotniejsze. O to powinni pytać rodzice lub pacjenci, bowiem głos matki jest najistotniejszym elementem prowadzącym do zmiany zachowania, rozwijania chęci do komunikacji językowej i otwarcia społecznego.

Jeśli jesteś zainteresowany zakupem sprzętu zapraszamy na naszą stronę  https://www.arante.pl/category/sprzet-uwaga-sluchowa-pro

Uwaga Słuchowa PRO jako nowoczesne narzędzie do wspomagania nauki języków obcych.

Uwaga Słuchowa PRO jako nowoczesne narzędzie do wspomagania nauki języków obcych.

Uwaga Słuchowa PRO – narzędzie, które rewolucjonizuje nauczanie języków obcych i nadaje zupełnie nową skuteczność pracy ośrodków i szkół językowych.

Uwaga Słuchowa PRO

Uwaga Słuchowa PRO

Uwaga słuchowa PRO pozwoli Twojej Placówce:

  • wyprzedzić konkurencję
  • wyróżnić się na rynku
  • przyciągnąć więcej klientów
  • polepszyć efekty pracy nauczycieli
  • przyspieszyć efekty nauczania
  • zwiększyć zadowolenie uczniów

Zapewne każdy nauczyciel języka obcego, jak i właściciel szkoły językowej, marzy by jego uczniowie szybko przyswajali wiedzę, opuszczali mury szkoły z wachlarzem sprawności pozwalających na swobodne porozumiewanie się w języku obcym i polecali innym placówkę, której zawdzięczają swój sukces. Z praktyki jednak wiadomo, że nauka języka obcego trwa długo i powoli, a wielu uczniów nigdy nie osiąga wymarzonego poziomu, bo nie potrafi pokonać bariery wstydu, opanować słownictwa bądź struktur gramatycznych, czy właściwej wymowy, pomimo najwyższych kompetencji i najszczerszych wysiłków kadry nauczającej i swoich własnych starań.

Uwaga Słuchowa PRO

Uwaga Słuchowa PRO

Nauczając, trudno nie zauważyć, że jedne osoby robią wrażenie, jakby samoistnie chłonęły język z wszystkimi jego charakterystycznymi cechami, a inni z trudem zapamiętują słowa, „kaleczą” wymowę i z wysiłkiem budują najprostsze zdania. Nie należą też do rzadkości mistrzowie gramatyki lub rozumienia tekstu pisanego, obdarzeni świetną pamięcią do słownictwa,  którzy jednak w kontakcie z żywym językiem ponoszą klęskę, nie rozumieją mowy obcokrajowców, przekręcają słowa, nie rozróżniają podobnych fonemów, które z punktu widzenia rodzimego użytkownika danego języka są kluczowe dla różnicowania znaczeń, mowa ich brzmi nieporadnie, nienaturalnie i obco w uszach tzw. native speakerów, dlatego dodatkowo blokują się psychicznie i nie maja odwagi komunikować się w języku obcym. Stąd zapewne powstało ogólne przekonanie – które w dalszej części niniejszego tekstu, dzięki Uwadze Słuchowej PRO, zostaje obalone – że z predyspozycją do języków trzeba się urodzić, by móc się ich w ogóle dobrze nauczyć.

Co zatem wyróżnia osoby, które z większą łatwością opanowują i wykorzystują język obcy?

Uwaga Słuchowa PRO

Uwaga Słuchowa PRO

  • lepsza pamięć?
  • sprawniejszy dobór struktur i słownictwa?
  • większa swoboda w budowaniu wypowiedzi?
  • zdolność do uchwycenia prawidłowej wymowy i melodii docelowego języka?
  • bieglejsze rozumienie mowy rodzimych użytkowników języka?
  • łatwiejsze nawiązywanie kontaktów?

A co gdyby cechy te można było w uczniach rozbudzić?

Bez wątpienia są to cechy ogólnie pożądane w kontekście nauki języka obcego. Na kursy językowe przychodzą czasem osoby nimi obdarzone, nieliczni wybitnie uzdolnieni, ale zdecydowana

większość uczestników boleje nad swoim tempem nauki i finalną jakością przyswajanego języka obcego.

Na szczęście powstało narzędzie, które pozwala sięgnąć do źródła trudności powszechnie napotykanych w nauce języka obcego i zmniejszyć je, a nawet całkowicie wyeliminować. Uwaga Słuchowa PRO powstała w oparciu o wiedzę i metodę opracowaną przez francuskiego otolaryngologa Alfreda Tomatisa i skutecznie wspomaga procesy edukacyjne. Dodatkowo, badania wskazują na skrócenie czasu potrzebnego do nauki języka obcego nawet o 26%.

Uwaga Słuchowa PRO

Uwaga Słuchowa PRO

Celem prowadzenia treningu słuchowego jest poprawa funkcjonowania ośrodka słuchu, lepsza koordynacja pracy mózgu, otwarcie uszu na lepszą percepcję szerszego zakresu częstotliwości dźwiękowych, usunięcie blokad powstałych nie raz już w okresie życia płodowego i wczesnych latach dzieciństwa, skąd wrażenie, że zdolności lub ich brak są wyłącznie wrodzone. Tymczasem wiele trudności w nauce ma charakter nabyty i może dzięki Uwadze Słuchowej PRO być zdiagnozowane oraz usunięte.

Stosowanie metody prof. A. Tomatisa szczególnie dobrze wpływa na kompetencje komunikacyjne. W efekcie stymulacji dźwiękowej zwiększa się swoboda w nawiązywaniu kontaktów międzyludzkich, pojawia się większa lekkość wypowiedzi i pewność siebie, następuje poprawa pamięci i koncentracji, polepsza się umiejętność rozróżniania podobnie brzmiących tonów, za czym idzie lepsze rozumienie ze słuchu i poprawa wymowy, wzrasta bogactwo czynnie stosowanych struktur gramatycznych i leksykalnych,

Jedno z praw sformułowanych przez twórcę treningów słuchowych znanych jako terapia uwagi słuchowej metodą prof. Alfreda Tomatisa mówi o tym, że czego ucho nie usłyszy, tego usta nie wymówią. Choć wydaje się to wręcz banalne, jest to niezwykle istotne spostrzeżenie w kontekście nauki języków.

Alfred Tomatis zauważył, że zakłócenia, ograniczenia, czy wręcz blokady w percepcji wybranych częstotliwości dźwiękowych bardzo mocno

Uwaga Słuchowa PRO

Uwaga Słuchowa PRO

wpływają na funkcjonowanie osoby, między innymi rzutując na jej możliwości produkcji mowy we wszystkich aspektach z tym związanych, a zatem nie tylko na wymowę ale i na umiejętność budowania mniej lub bardziej rozbudowanych zdań, swobodę wypowiedzi, bogactwo słownictwa, prozodię, a nawet błyskotliwość ripost. Stosowanie treningów słuchowych przyczynia się do eliminowania blokad i zakłóceń w odbiorze dźwięków i odblokowuje potencjał ucznia.

Wiele języków posiada charakterystyczne cechy fonetyczne i prozodyczne. W Uwadze Słuchowej PRO zaimplementowano specjalne programy, dzięki którym można stymulować słuch pod kątem wybranego języka, do wyboru oferuje język:

  • angielski
  • niemiecki
  • hiszpański
  • francuski
  • rosyjski
  • chiński
  • arabski

Oprócz treningów celowanych na jeden z powyższych języków, można w Uwadze Słuchowej PRO stosować uniwersalne programy pedagogiczne, które polepszają ogólne funkcjonowanie i kompetencje szkolne, także w języku rodzimym ucznia.

Nie zwlekaj! Już teraz dowiedz się jak możesz zdobyć Uwagę Słuchową PRO ! Sprawdź w sklepie https://www.arante.pl/category/sprzet-uwaga-sluchowa-pro lub dowiedz się więcej  http://www.uwaga-sluchowa.pl/

Kto nie powinien kupować sprzętu Uwaga Słuchowa?

Kto nie powinien kupować sprzętu Uwaga Słuchowa?

Czy sprzęt Uwaga Słuchowa do terapii metodą profesora Alfreda Tomatisa jest dla Ciebie?

Uwaga Słuchowa to sprzęt, w którego sprzedaży mamy kilkuletnie doświadczenie. W związku z tym chcielibyśmy się podzielić z Państwem informacjami, kto faktycznie kupuje sprzęt to terapii według Metody profesora A.Tomatisa. Istnieje wiele grup potencjalnie zainteresowanych nabyciem sprzętu, ale aby mogło dojść do otwarcia gabinetu konieczne są następujące cechy:

 

  1. Zaangażowanie – Powiedzmy szczerze, zarówno my (otwierając gabinet Alfasynapsis) jak i nasi Klienci dokonujący zakupu sprzętu musieliśmy się sporo napracować aby taki punkt terapeutyczny mógł powstać. Wybór odpowiedniego miejsca, wyposażenie gabinetu, zorganizowanie środków, stworzenie oferty, strony internetowej to tylko początek. A przecież jeszcze konieczne są szkolenia, ciągłe podnoszeni kompetencji i cała masa formalności związanych z prowadzeniem gabinetu.

Jeśli brak Ci zaangażowania i Twój zapał szybko “stygnie”, gabinet terapii nie jest dla Ciebie dobrym pomysłem.

  1. Determinacja – Jeśli zaraziła Cię idea stworzenia własnego gabinetu, to zapewne widzisz już oczami wyobraźni ten dzień kiedy prowadzisz terapię, widzisz jej efekty a liczba pacjentów jest większa niż “przepustowość” gabinetu. Tak, taki dzień nadejdzie ale…po drodze będzie sporo dni gdzie nawet najprostsze sprawy pójdą nie po Twojej myśli. Pojawi się zwątpienie i obawy.

Czy aby na pewno jesteś na to przygotowany(a) i masz w sobie dość uporu by to przezwyciężyć?

  1. Misja i motywacja – Powodują nami różne przesłanki. Celem jednych osób jest po prostu “zarabianie”, inni nie do końca mają pomysł na to co ze sobą zrobić, to może warto otworzyć jakiś mały biznes – czemu nie akurat gabinet Tomatisa?

Jeśli nie stoi za Tobą chęć niesienia pomocy innym ludziom, pracy dla nich i czerpania radości z rezultatów swej pracy w postaci wyników, to gabinet terapii nie jest dla Ciebie dobrym pomysłem.

  1. Radość z pracy z dziećmi – Większość pacjentów to dzieci. Często dzieci niesprawiedliwie potraktowane przez los.

Czy masz dosyć siły by dać im nie tylko najbardziej dopasowaną terapię do ich potrzeb ale także uśmiech, zabawę i ciepło?

  1. Chęć uczenia się -Pomimo tego, że podstawy teorii terapii nie są trudne a większość “trudności” bierze na siebie sprzęt Uwaga Słuchowa, to jednak prawdziwie efektywna terapia zaczyna się dopiero po nabyciu doświadczenia.

Jeśli zakładasz, że zaawansowany kurs dla terapeutów to ostatnie stadium Twej edukacji w dziedzinie terapii A.Tomatisa – obawiam się, że jesteś w błędzie. Czeka Cię bowiem nieustający proces uczenia się i zdobywania doświadczenia.

  1. Dobra organizacja – Pacjenci umawiani są na konkretne godziny, każdy z nich jest na innym etapie terapii a oprócz terapii musisz wykonać jeszcze diagnozy, zaplanować wszystko tak aby dostosować się do dostępności pacjentów, sprzętu i własnych.

Jeśli nie masz doświadczenia z terminarzem a punktualność nie jest Twoją mocną stroną…rozważ, czy aby na pewno jest to zajęcie dla Ciebie.

  1. Przezwyciężanie wymówek – Brak środków na zakup sprzętu, brak właściwego biura, brak czasu, “otworzę gabinet tylko jeśli dostanę dofinansowanie” – to tylko niektóre wymówki.

Czasem łatwiej jest nam znaleźć racjonalny powód aby czegoś nie robić niż to zrobić. Nasz umysł czuje, że trzeba będzie wyjść poza “strefę komfortu” by otworzyć gabinet i torpeduje te pomysły. Jeśli przy pierwszej próbie niepowodzenia poddajesz się, to pewnie masz rację, to pewnie nie jest dla Ciebie.

 

Cóż, wykluczyliśmy już sporą grupę potencjalnych terapeutów. Jeśli mimo wszystko uważasz, że warto otworzyć swój gabinet, lub czujesz powołanie do prowadzenia gabinetu w ramach placówki w której pracujesz (szkoła, przedszkole, specjalny ośrodek szkolno-wychowawczy, fundacja) to skontaktuj się z nami.

Dla osób które pomyślnie “przeszły” przez powyższą listę wykluczeń, nie ma barier. Właśnie takie osoby są powołane do tego by otwierać gabinety terapii, to budujące, że jest Was coraz więcej.

Jeżeli jesteś w gronie osób zainteresowanych zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą sprzętu dostępną na stronie www.arante.pl/sprzet-uwaga-sluchowa-pro