+48 32 729 87 11

Edukacja na świeżym powietrzu, integracja rodzin i wspieranie rozwoju dzieci to kluczowe tematy rozmowy z Elżbietą Legoń-Szpunar, założycielką marki Naukowe Place Zabaw. W wywiadzie Elżbieta opowiada o początkach swojej działalności, misji tworzenia alternatywy dla tradycyjnych placów zabaw oraz wpływie edukacyjnych przestrzeni na rozwój fizyczny, poznawczy i emocjonalny dzieci. Czy wiesz, dlaczego zajęcia outdoorowe wspierają odporność dzieci i jak produkty marki wpływają na dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi? Zapraszamy do lektury inspirującego wywiadu, w którym odkrywamy, jak nauka i zabawa mogą iść w parze!

Kasia Masłowska:

Dzień dobry Pani Elżbieto, bardzo miło mi Panią poznać i dziękuję za dzisiejsze spotkanie. Na początek, czy mogę Pani coś powiedzieć odnośnie marki? Kilka słów o sobie. Jak wpadła Pani na pomysł stworzenia Naukowych Placów Zabaw?

Elżbieta Legoń-Szpunar:

Dzień dobry, dziękuję za zaproszenie.

Nasza marka powstała 12 lat temu i naukowe place zabaw najpierw w ogóle wyrosły z tego, że obserwowałam w świecie ogólnej rozrywki dla rodzin, że jest bardzo mało mądrych, edukacyjnych, rozwojowych atrakcji dla dzieci na świeżym powietrzu. Właściwie tego nie było. I tak szukaliśmy pomysłu.

Do tego zobaczyliśmy, że place zabaw również nie zmieniły się od lat 70-tych. Stale dominują te same zabawki. Oczywiście zmieniła się jakość wykonania i technologia, ale rodzaj zabawy pozostał ten sam.

No i wymyśliłam po prostu taką alternatywę dla tradycyjnych placów zabaw.

 

 

Naukowe Place Zabaw - edukacja outdoorowa

Kasia:

A jakie były główne impulsy do stworzenia naukowych placów zabaw?

Elżbieta:
Przede wszystkim mogłabym tu wymienić brak integracji z całą rodziną.

Wyobraźmy sobie tradycyjny plac zabaw, którego absolutnie nie neguję, ale można zobaczyć taki obrazek, że rodzic siedzi na ławeczce, dziecko się bawi na tym placu zabaw i właściwie on nie jest w stanie, nawet gdyby chciał, partycypować w tej zabawie. Bo nie pohuśta się na huśtawce z nim, nie wejdzie raczej na zjeżdżalnię i nie wejdzie na te bujaki czy wspinaczki. Natomiast tutaj nam przyświecała idea taka, żeby tworzyć park naukowy i urządzenia edukacyjne, które będą integrować dzieci i rodzinę bez względu na wiek, płeć czy poziom sprawności.

Z naszych parków doświadczeń naprawdę korzystają nawet seniorzy, którzy na przykład tłumaczą świat nauki swoim wnukom. Więc jest to bardzo taka duża misja, żeby właśnie integrować całą rodzinę.

Naukowe Place Zabaw - edukacja outdoorowa

Kasia:

Jakie widzi Pani największe korzyści nauki na świeżym powietrzu dla dzieci? Jeśli miałaby Pani wymienić takie trzy najważniejsze, jakie by to były?

 

Elżbieta:
Czynników jest bardzo dużo, natomiast jeśli miałabym się ograniczyć do tylko trzech takich korzyści przebywania dzieci na świeżym powietrzu, to punktem numer jeden i właściwie na nim mogłybyśmy zakończyć już tą wyliczankę, to jest budowanie odporności psychicznej i fizycznej dzieci.

 

Dzieci teraz zmagają się z problemami otyłości, z problemami społecznymi, z problemami na przykład zbytniego stresu i wielu badaczy bije na alarm, że ten deficyt natury jest skorelowany z tą gorszą odpornością psychiczną i fizyczną. Druga rzecz to jest taki różnorodny styl uczenia się, czyli w szkole nadal dominuje tylko ten styl wzrokowo-słuchowy, natomiast wiemy, że dzieci najskuteczniej uczą się przez doświadczenia, przez eksperymentowanie i działanie w ruchu. I dlatego my stworzyliśmy takie produkty, które umożliwiają tę naukę przez samodzielne eksperymenty.

 

Kasia:

Ciekawa mnie też jeszcze sytuacja w Polsce. Jak ocenia Pani dostępność przestrzeni dla dzieci o specjalnych potrzebach właśnie w Polsce, na tle innych krajów? Czy mamy tutaj coś do nadrobienia? Jest sporo braków? Co ewentualnie możemy poprawić?

 

Elżbieta:
Polska na szczęście również wdrożyła ustawy o dostępności w przestrzeniach publicznych.

 

To dotyczy nie tylko jednostek samorządowych, nie tylko muzeów, nie tylko komunikacji, transportu publicznego, ale również to dotyczy parków czy placów zabaw. Te wytyczne pokazują, że na każdym placu zabaw jednocześnie powinny się też bawić dzieci o specjalnych potrzebach. Warto pamiętać, żeby nie brać tylko pod uwagę dzieci na wózkach inwalidzkich, tylko że specjalne potrzeby, tak naprawdę warto sobie o tym poczytać, to jest bardzo szerokie spektrum osób, które na przykład mają tymczasowo nogę w gipsie i stają się osobą o specjalnych potrzebach.

 

Czyli na przykład budowanie wysokich krawężników będzie złe i dla seniorów, i dla osób na wózkach inwalidzkich, i dla osób, które zostały świeżo upieczonymi rodzicami i mają wózek z dzieckiem. Więc to projektowanie tak zwane uniwersalne, czyli dla wszystkich, ono nie tyczy się tylko osób z niepełnosprawnościami, ale tak naprawdę każdy z nas może w pewnym czasie, choćby tymczasowo, być taką osobą.

 

Naukowe Place Zabaw - edukacja outdoorowa

Kasia:


Wspomniała Pani o zajęciach outdoorowych. Czy są jakieś zalecenia co do temperatur, przy których warto lub nie warto organizować zajęć? Zwłaszcza dla dzieci ze specjalnymi potrzebami?

 

Elżbieta:
Oczywiście są wytyczne, które pokazują, że tą taką graniczną temperaturą jest minus 5 stopni Celsjusza. Natomiast to wszystko zależy od tego, w jaki sposób my jako dorośli do tego podchodzimy.

 

Przecież znamy oczywiście, przedszkola skandynawskie, gdzie dzieciaki nawet mają drzemki na świeżym powietrzu w zimie, gdzie każdą pogodę, niezależnie od tego, czy pada deszcz, czy świeci upalne słońce, dzieci są na świeżym powietrzu. W Polsce mamy duży ruch rozwijający się leśnych przedszkoli, którzy mają tylko bazę w namiocie, który jest ocieplany, ale tak naprawdę wszelkie zajęcia dydaktyczne są na świeżym powietrzu. Dlatego warto z tego czerpać, warto poszukać informacji o tym, dlaczego też dla nauczyciela jest to ważne, żeby spędzać więcej czasu i dotleniając swój mózg i organizm na świeżym powietrzu, bo to po prostu redukuje stres, uczy dzieci współpracy i przynosi same korzyści też dydaktyczne.

Kasia:

Odnośnie regularnych zajęć na świeżym powietrzu, w chłodniejszych miesiącach, właśnie tak jak teraz, listopad, grudzień, styczeń, luty, czy przynoszą one korzyści zdrowotne dla dzieci? Jakie mogą być ewentualne zagrożenia z tym płynące?

 

Elżbieta:
Ja takich zagrożeń nie widzę, dlatego że nawet pediatrzy mówią, żeby dzieci w okresie właśnie jesienno-zimowym często wietrzyć, wentylować. Ja mam sama córeczkę z atopowym zapaleniem skóry i również od lekarzy usłyszałam, żeby po pierwsze spała w bardzo niskich temperaturach, był często wietrzony pokój i często przebywała na świeżym powietrzu, właśnie w tych okresach, gdzie te alergie często występują przez przesuszone powietrze. Więc ja tutaj widzę same korzyści. I jeszcze mogę dodać to, że warto inspirować się innymi krajami, które już taką edukację outdoorową prowadzą, no i nie widać u nich żadnych skutków ubocznych w tym, żeby dzieci więcej chorowały.

 

Więc to jest tak jak właśnie chyba Norwegowie mówią, że nie ma złej pogody, tylko są źle dobrane ubrania.

Kasia:

Nawiązała Pani do dzieci w różnym wieku. Czy Naukowy Place Zabaw są odpowiednie dla dzieci właśnie w różnym wieku? Jak różni się ich wykorzystanie w przedszkolach, w szkołach podstawowych czy specjalnych?

 

Elżbieta:
Naukowe Place Zabaw zaprojektowane są w ten sposób, żeby naprawdę były dedykowane do szerokiej grupy odbiorców. Tak jak mówiłam wcześniej, nawet korzystają z tego seniorzy, jeśli montujemy to w publicznych na przykład parkach jako ścieżki dydaktyczne, no to wtedy nawet senior przechodząc sobie patrzy na iluzje optyczne, film animowany, czy peryskop, który pozwala dojrzeć obiekty znajdujące się na przykład z jakąś górką. Więc naprawdę jest to szerokie spektrum. Ale oczywiście, jeśli mamy tę ofertę dedykowaną dla przedszkoli, to tutaj po prostu dedykujemy temu troszeczkę inne produkty, plus montujemy je niżej, np. film animowany, który pozwala zobaczyć jak tworzono kiedyś bajki. I oczywiście jeśli mamy młodsze dzieci, no to montujemy je niżej, plus dodajemy jeszcze taką super innowację, że jeśli ktoś kiedyś kupuje plac zabaw, to on praktycznie będzie niezmienialny w swojej funkcji przez 15 lat.

 

Można sobie dokupić u nas biały magnes, gdzie dzieci same malują swój własny film animowany, przykładają go do środka tamtego cylindra no i cieszą się, że stworzyli własną bajkę.

 

Naukowe Place Zabaw - edukacja outdoorowa

Kasia:

W jaki sposób naukowe place zabaw wspierają rozwój fizyczny, poznawczy i emocjonalny dzieci? Myślę, że to jest też takie ważne pytanie odnośnie wpływu typowo na rozwój dziecka.

 

Elżbieta:
Tak, między innymi nasze zielone klasy, czyli takie urządzenia, które promują właśnie edukację na świeżym powietrzu w przedszkolu i szkole podstawowej. One uczą przede wszystkim współpracy między dziećmi. To jest też tam uczenie się w ruchu, uczenie się poprzez różne zmysły.

 

Stworzyliśmy też takie produkty, które są uwielbiane przez różne placówki, w tym placówki, które mają właśnie dzieci z różnymi niepełnosprawnościami, czyli nasza kuchnia Eugeniusza, warsztat czy ekokuchnia, taka kuchnia błotna, bo to pozwala właśnie w każdej porze roku, – rozwijać wszystkie zmysły i wpływać na tą integrację sensoryczną, która tak naprawdę dotyczy pewnie kilkudziesięciu procent dzieci teraz w przedszkolach.

 

Naukowe Place Zabaw - edukacja outdoorowa

Kasia:

Odnośnie aktywności outdoorowych, czy one szczególnie wspierają rozwój dzieci ze specjalnymi potrzebami, takimi jak autyzm czy zaburzenia sensoryczne?

 

Elżbieta:
Tak jak powiedziałam, wiele produktów wpływa na to, że też kupują u nas ośrodki stricte, które opiekują się dziećmi z różnymi typami niepełnosprawności i to właśnie oni nam pokazują, jak te urządzenia dobrze wpływają na ten proces dydaktyczny.

 

Weźmy też wpływ właśnie tej natury, bo nasze urządzenia są montowane w przestrzeni ogrodu przedszkolnego czy wzdłuż nawet chodnika. Nie trzeba mieć wielkiego terenu, żeby zamontować te nasze urządzenia, pewnie też o tym jeszcze powiemy więcej. Natomiast to, co jest ważne w momencie, kiedy mamy dużą przestrzeń, to też dzieci z różnymi zaburzeniami, z różnymi dysfunkcjami, one też będą inaczej funkcjonować, niż w małej klasie, gdzie mamy dwudziestkę dzieci i to dziecko może czuć się w pewnym momencie przebodźcowane i zamknięte. Więc tutaj korzystamy też z tego otoczenia, w którym montujemy te nasze zielone klasy.

 

Naukowe Place Zabaw - edukacja outdoorowa

Kasia:

Czy mogłabym Pani podzielić się doświadczeniami z placówek, które zauważyły pozytywny wpływ Państwa produktów na rozwój dzieci?

 

Elżbieta:
Tak, oczywiście.

 

Mamy m.in. taką placówkę, która jest stowarzyszeniem, ale jest takim dziennym ośrodkiem dla osób z niepełnosprawnościami i to jest stowarzyszenie Jestem w Przasnyszu. Zapraszam na ich wszystkie sociale, bo można tam właśnie zobaczyć, jak te nasze urządzenia funkcjonują w takiej ich codziennej rutynie. Że dzieci tam spędzają czas, bawią się, mają tam pikniki organizowane i te urządzenia, które by były dla nich niedostępne, czyli tradycyjne place zabaw, byłyby niebezpieczne dla tych dzieci o tych jakby dysfunkcjach, nagle cały ogród mają po prostu wykorzystany przez nasze urządzenia, które wspierają sensorykę, wspierają koncentrację, wspierają integrację, też ich współpracę między nimi, czy taki rozwój umiejętności społecznych, emocjonalnych.

 

Więc zapraszam tutaj też do odwiedzenia profilu stowarzyszenia Jestem w Przasnyszu.

 

Mogę też powiedzieć, że bardzo często wybierają nas nawet gabinety terapeutyczne, które wiadomo, rzadko mają ogród, ale jeśli mają jakąś ścieżkę, czasem wystarczy nawet wąski pasek terenu, to mamy na przykład taką organizację Leśna Ścieżka w Bielsku Białej, która bardzo dużo tych urządzeń u siebie postawiła.

 

Nie mają szkoły, nie mają przedszkola, ale mają od rana do wieczora zajęcia dla dzieci z różnymi dysfunkcjami. Czy to są zajęcia logopedyczne, czy zajęcia z integracji sensorycznej, czy wszelkie inne zajęcia terapeutyczne. I dlaczego oni wybierają to? Dlatego, że to dziecko, jeśli ma na przykład zespół Downa od urodzenia i od urodzenia jest w gabinetach i jest cały czas na terapiach, cały tydzień jest w szkole specjalnej, więc dla niego wyjście z tego gabinetu, wyjście na świeże powietrze i tam realizacja na przykład przy wykorzystaniu naszych zielonych klas, różnych zabaw, które też wspierają jego rozwój i wspierają tą terapię jest takim wyjściem poza schemat.

 

I nagle się okazuje, że to dziecko lepiej pracuje, bo jest właśnie w zupełnie nowej przestrzeni. To nie jest ten gabinet, do którego zawsze chodzi.

 

Kasia:

Czy oferują Państwo wsparcie dla placówek przy wyborze produktów, które najlepiej będą dopasowane do ich potrzeb?

 

Elżbieta:
Zdecydowanie. W naszej ofercie są na przykład urządzenia muzyczne. I my je bardzo kochamy, ale bardzo często odradzamy, patrząc właśnie, jakie warunki ma dana szkoła, czy dana placówka, publiczna, niepubliczna.

 

Okazuje się, że mimo, że wychowankowie bardzo by skorzystali na tym muzykowaniu w ogrodzie, to okazuje się, że za ogrodzeniem są na przykład bloki albo jest jakieś osiedle domów jednorodzinnych. No i wiadomo, że jeśli dzieci zaczną muzykować na świeżym powietrzu, to może to przeszkadzać z kolei sąsiadom i będzie tutaj jakiś dylemat. Więc czasem nawet odradzamy, doradzając inne produkty.

 

Ale patrzymy na to, jaki placówka ma profil. Jeśli mamy placówki bardziej o takim charakterze artystycznym, to proponujemy tutaj tablicę Picasso czy inne urządzenia, które wspierają na przykład kreatywność dzieci. Także jak najbardziej tutaj to doradztwo u nas jest na wysokim poziomie.

Kasia:

Czy placówki edukacyjne mogą ubiegać się o dofinansowanie na produkty naukowych placów zabaw? Czy istnieją jakieś specjalne programy wsparcia dla nich?

 

Elżbieta:
Nasze produkty wpisują się doskonale w różne programy dotacyjne. Co więcej, my jesteśmy tak wyspecjalizowani, że do tej pory już w sposób bezpłatny dla klienta pozyskaliśmy ponad 11 milionów złotych dotacji z różnych programów dotacyjnych małych dla placówek oświatowych z całej Polski. I co jest ważne, to są też pomoce terapeutyczne, dydaktyczne wspierające edukację, więc tutaj na przykład placówki mogą korzystać nawet z subwencji oświatowej na kształcenie specjalne i wiadomo, że jeśli zostają jakieś niewykorzystane środki właśnie pod koniec roku, no to można sobie zakupić takie tablice edukacyjne, tablice interaktywne, które wesprą konkretne dzieci w ich wyzwaniach edukacyjnych i wpiszą się w ten tak zwany IPET, który wspiera po prostu terapię takiego dziecka.

Naukowe Place Zabaw - edukacja outdoorowa

Kasia:

Place zabaw to jednak duża inwestycja, zwłaszcza na tle innych produktów edukacyjnych. Co wyróżnia naukowe place zabaw na tle konkurencji? Oczywiście jeśli taka jest.

 

Elżbieta:
Na szczęście nie mamy konkurencji, bo to są nasze autorskie produkty, można nas też spotkać na innych rynkach europejskich, na których też takich produktów nie ma, natomiast to jakbym mogła wyróżnić wartość tych placów zabaw, to poza edukacją, poza pomocami edukacyjno-terapeutycznymi na świeżym powietrzu, to to jest możliwość personalizacji, czyli może do nas klient przyjść i powiedzieć, że na przykład chce tablicę edukacyjną albo memory o konkretnym temacie, czyli na przykład uczyliśmy języka migowego, uczyliśmy oszczędzania wody, uczyliśmy zasad ekologii, uczyliśmy języka angielskiego na świeżym powietrzu i tak naprawdę placówka może przyjść do nas z odrębnym swoim tematem i my go dostosujemy do naszych urządzeń. I tego właściwie nie oferują żadne tradycyjne place zabaw, no bo po prostu wybiera się produkt z katalogu i trzeba po prostu pogodzić się z tym, jak on wygląda.

 

Tutaj można zmienić kolorystykę urządzenia i te grafiki, które są najważniejszą treścią tych urządzeń, no to można sobie też dostosować do swoich potrzeb.

Kasia:

Myślę, że warto też poruszyć temat bezpieczeństwa. Czy rodzice często mają obawy co do bezpieczeństwa zajęć outorowych? Jakie argumenty pomogą przekonać ich do zalet takiej edukacji?

 

Elżbieta:
Przede wszystkim warto zwrócić znowu uwagę na tę budowę odporności fizycznej i psychicznej. Jeśli chcemy przeciwdziałać otyłości czy nadwadze, która teraz już w 30% dotyka naszych dzieciaków w wieku od ósmego roku życia w górę, myślę, że to już możemy mówić o epidemii otyłości, więc tym bardziej rodzice powinni iść ramię w ramię z placówkami, które chcą wychodzić częściej na zewnątrz, edukować na zewnątrz i bawić się dużo więcej w ruchu i na świeżym powietrzu.

 

No i myślę, że największe obawy mają rodzice właśnie o te choroby, a nic odwrotnie. I to nie jest moje zdanie, tylko zdanie pediatrów, że tak naprawdę jeśli zamykamy dzieci w puszce i mamy bardzo wysoką temperaturę i na tej małej przestrzeni jest bardzo dużo dzieci, to te bakterie po prostu szybciej się rozwijają. Natomiast jeśli dużą część procesu dydaktycznego będziemy spędzać też na zewnątrz i myślę, że z korzyścią też dydaktyczną dla naszych dzieci, no to po prostu nasze dzieci będą zdrowsze.

Naukowe Place Zabaw - edukacja outdoorowa

Kasia:

Jakie standardy bezpieczeństwa muszą spełniać Naukowe Place Zabaw i w jaki sposób Państwo zapewniają ich bezpieczeństwo?

 

Elżbieta:
Naukowe place zabaw, wszystkie produkty mają certyfikaty akredytowanej jednostki i tutaj dla osób, które nie są z tej branży i nie wiedzą jaka jest różnica między posiadaniem certyfikatu bezpieczeństwa a certyfikatem jednostki akredytowanej jest taka, że jednostka akredytowana, która przyznaje te certyfikaty m.in. naszym produktom, ona też podlega audytom ze strony rządu. Czyli nie każda firma, którą sobie nawet jutro Pani otworzy, może Pani wydać mi certyfikat, ale nie będzie akredytowany. Więc uczulam wszystkich naszych klientów, placówki, samorządy na to, żeby wybierali produkty sprawdzone, które są na rynku długo, które np. mają referencje wielu klientów, gdzie można zadzwonić do klienta. My mamy setki tych referencji, wiele pokazujemy na stronie internetowej. Gdy się do nas zadzwoni, możemy podać konkretne numery telefonu do takich bardzo reprezentatywnych klientów jak Warszawskie ZOO czy liczne ośrodki np. dla osób z niepełnosprawnościami, czy szkoły, czy przedszkola, czy samorządy itd. Więc ja bym patrzyła przede wszystkim na certyfikaty akredytowanej jednostki. Patrzyłabym na to, jak są wykonane te urządzenia.

 

Popatrzyłabym na opinię klientów, bo to zawsze nam powie, czy warto w to zainwestować, czy nie. No i popatrzyłabym też na trwałość tego produktu. Czy on nam posłuży w placówce lata, czy przez chwilkę.

 

I np. mogę podać się takie porównanie kuchni błotnej. Często placówki do nas się zwracają, że oni mają już kuchnię błotną, ale bez atestu, czyli tak naprawdę ją mają nielegalnie postawioną, bo gdyby cokolwiek się wydarzyło albo przyszła kontrola, to wszystkie te elementy muszą mieć certyfikat bezpieczeństwa.

 

A jak my sobie jako rodzice zrobimy jakiś taki element, albo kupimy gdzieś tam z Allegro czy OLX kuchnię błotną z drewna, ale bez tego certyfikatu, no to my się narażamy jako jednostka po prostu na jakieś przykrości prawne. Druga sprawa jest taka, że kuchnie błotne wykonywane są z drewna. I oczywiście, jeśli ja mam dzieci i jestem ogródkiem domowym, to to, że mi to posłuży dwa lata i też nie jest tak eksploatowane przez dwójkę dzieci, to nie ma znaczenia.

 

Ale tutaj codziennie z takiej kuchni błotnej będzie brało udział, czy uczestniczyło w tych zabawach, około setka dzieci. Codziennie. To drewno naprawdę, wierzcie mi, nie wytrzyma i nie wytrzymuje, bo wiemy to od pracówek.

 

Dlatego nasze wszystkie, czy warsztat, czy kuchnia błotna, czy ekokuchnia, one wyglądają jak z drewna, ale są z laminatu, na który my mamy 10 lat gwarancji. Po tym leje deszcz, stoi śnieg przez trzy miesiące, gradobicie może być i to po kilku latach wygląda, jakby świeżo było kupione od nas. Więc też bym zwracała uwagę po prostu na materiał, żeby wybierać takie produkty, które Wam się nie zniszczą po dwóch latach.

 

Kasia:

Wspomniała Pani o certyfikatach, czy do zakupu produkty one są dodatkowo płatne, czy to po prostu dostaje się przy zakupie?

 

Elżbieta:
Oczywiście nie są płatne, to jest dla nas integralna część tego urządzenia, więc jeśli tylko ktoś zakupuje u nas dany sprzęt, to od razu dostaje certyfikat i całą dokumentację techniczną.

Kasia: Czy są jakieś szczególne wymagania dotyczące przestrzeni lub przygotowania podłoża?

 

Elżbieta:
Tym też się cechujemy, dlatego że tradycyjne place zabaw podlegają pod normy bezpiecznej nawierzchni. Wynika to ze strefy upadku. Strefa upadku jest wtedy, kiedy na przykład dziecko się huśta i może z tego spaść albo wspina się na zjeżdżalnię, czy tam wchodzi na zjeżdżalniach w zależności od tego, z którą stroną i też może upaść.

 

Dlatego tutaj ważne jest to, co będzie pod tą zjeżdżalnią, czyli tzw. nawierzchnie bezpieczne. Niestety, nawierzchnie bezpieczne podrażają koszt inwestycji razy półtora bardzo często.

 

Często jest tak, że klienci zrobią piękną nawierzchnię, ale im nie wystarcza już na to, co na niej zostanie zamontowane. Nasze urządzenia to są tak naprawdę instalacje edukacyjne i tzw. mała architektura.

 

My oczywiście podlegamy pod place zabaw, natomiast z naszych urządzeń nie jest się w stanie spaść. Więc możecie nas montować na trawie, przy ścieżkach dydaktycznych, dlatego tak często można nas spotkać w parkach, wzdłuż właśnie chodników. Montowali nas też na statku największym pasażerskim w Europie, gdzie po prostu na pokładzie statku nas zamontowano.

 

Więc tutaj mamy taką dużą dowolność i różnorodność tego, gdzie nas można zamontować i bardzo często większość właściwie placówek montuje nas po prostu na trawie.

Naukowe Place Zabaw - edukacja outdoorowa

Kasia:

Czy przy takich powierzchniach typowo domowych jest różnica, czy zamontujemy np. taką tablicę na piasku, czy zamontujemy ją na wylanym betonie, czy to po prostu byle żeby się trzymało?

 

Elżbieta:
Nie, no oczywiście wszystko musi być porządnie zamontowane.

 

Betonujemy to w ziemi, w podłożu. Mamy do tego też specjalne kotwy, także tutaj montaż zazwyczaj wygląda wszędzie podobnie.

Kasia:

Jakie materiały są stosowane do produkcji placów zabaw? Tutaj Pani wspomniała już o laminacie, ale takie, aby były trwałe i odporne na warunki atmosferyczne. Czy mogłaby Pani wymienić takie trzy główne, które Państwo korzystają?

 

Elżbieta:
Przede wszystkim Naukowe Place Zabaw to są konstrukcje metalowe, ale odporne na wszelkie rdzewienie, bo to jest stal czarna malowana proszkowo i ta stal jest też zabezpieczona, cynkowana właśnie przed tymi warunkami atmosferycznymi, które mogłyby wpływać na rdzewienie. Dzięki temu mamy taką dużą elastyczność w doborze tych kolorów, bo tak naprawdę jeśli klient nam zleci inną kolorystykę, to my jesteśmy dość w stanie szybko to spersonalizować. No i też nic się z tym nie dzieje po latach użytkowania.

 

A drugim takim najczęstszym materiałem to są właśnie te płyty HPL, które stosuje się na elewacjach budynków. Też możecie ten materiał zobaczyć w ogródkach McDonalda, który stosuje te właśnie stoliki właśnie z tego materiału, bo on jest po prostu niezniszczalny. Zawsze wygląda porządnie, zawsze wygląda jak nowy i jest po prostu estetyczny, więc tutaj też to jest taki drugi materiał.

 

No i trzeci materiał to jest stal nierdzewna bądź inne tworzywa, ale tutaj już je używamy bardziej w takich elementach ruchomych, jakieś rączki, jakieś kule Newtona, bardziej takie drobniejsze elementy.

Kasia:

Wróćmy też na chwilę do montażu. Czy montaż produktów jest skomplikowany? Czy wymaga specjalistycznego sprzętu?

 

Elżbieta:
Długo nad tym nasi technologowie debatowali, żeby przygotować tak produkt, żeby klient, który nie chce naszej usługi montażu, oczywiście ona też jest możliwa, czyli można sobie zamówić produkt u nas i nasza ekipa przyjeżdża, montuje i klient się nie musi w ogóle o nic martwić, natomiast gro klientów nie chce wydawać budżetu na montaż, tylko woli sobie dokupić jakieś inne pomoce edukacyjne i dlatego mamy bardzo proste instrukcje montażu do ziemi i co ważne klient, który sam zamontuje nasze urządzenia według instrukcji nie traci gwarancji na nasze urządzenia.

KASIA:

Jeszcze wracamy chwileczkę do konserwacji. Czy są jakieś zalecenia odnośnie konserwacji i serwisowania produktów, tak aby zachować ich funkcjonalność i bezpieczeństwo?

 

Elżbieta:
Z tymi produktami nic się nie dzieje, oczywiście pomijamy tutaj jakieś akty wandalizmu, jeśli by się zdarzyły, ale na szczęście są rzadkie, natomiast jeśli jest się zarządcą placu zabaw jakiegokolwiek, to powinny być przeglądy co roku organizowane najpierw przez osobę, która jest wewnątrz placówki, po prostu taki ogląd bezpośredni, czy tam nic się z tymi urządzeniami w trakcie użytkowania rocznego, na przykład później, przed sezonem, czy się nic nie wydarzyło, natomiast tutaj nie ma takiej konserwacji, jak na przykład w przypadku drewna. Drewno trzeba olejować, o drewno trzeba bardzo zadbać.

 

Tutaj właściwie wystarczy przemyć to, jeśli to się zabrudzi po prostu pod wpływem deszczu, bo deszcz ma kolor. Polecam ten eksperyment z dziećmi, więc można po prostu od czasu do czasu sobie przemyć te urządzenia, natomiast nic absolutnie się z tym nie dzieje.

Wszystkie pomoce Naukowych Placów Zabaw znajdziesz z naszym sklepie:

OGLĄDAM

Logopedia PRO – terapia na miarę współczesnego dziecka

Dzisiejszy świat dziecka to pewnego rodzaju pudełko wypełnione po brzegi nowinkami technologicznymi, w wyniku czego bardziej świadome środowiska wychowawcze ograniczają jej dostęp do minimum. Nowoczesna technologia to dziedzina życia, która jak każda inna wymaga...

Niezbędnik pracy terapeutycznej – czyli must have każdego logopedy

Ukończyłeś studia i stawiasz pierwsze kroki w pracy logopedy? A może już jesteś logopedą z kilkuletnim stażem,ale masz wrażenie, że ciągle czegoś brakuje w twoim gabinecie? Koniecznie zapoznaj się z naszą propozycją wyposażenia warsztatu logopedycznego ! Higiena to...

mTalent zajęcia logopedyczne -recenzja programu

mTalent zajęcia logopedyczne Przed nami kolejny program komputerowy wspomagający terapię logopedyczną dzieci. Sprawdźmy czy obietnice producenta zostały spełnione oraz jaką rolę pełnił podczas zajęć logopedycznych. Na początek kilka szczegółów technicznych: Co zawiera...

Praca logopedy z wykorzystaniem programów multimedialnych

Rewolucja elektroniczna poczyniła olbrzymie postępy nie tylko w tak oczywistych dziedzinach, jak informatyka, przemysł elektroniczny, telefonia cyfrowa. Pokłosiem powstania nowych technologii są produkty multimedialne, które coraz częściej służą nie tylko zabawie czy...
Share This

Udostępnij

Udostępnij swoim znajomym